Przezorność – zdolność przewidywania, ostrożność, zapobiegliwość..
services

NNW Szkolne

Ubezpieczenie szkolne - obowiązek czy powinność?

Jeśli macie dzieci w wieku szkolnym, to pewnie tego doświadczyliście. Przez ostatnie lata podczas pierwszego spotkania z okazji rozpoczęciu nowego roku szkolnego z nauczycielem zbierano składki. Najczęściej skarbnik klasy zbierał takie składki lub nawet sam wychowawca. Jak nauczyciele argumentują, na co te składki?

  • na komitet rodzicielski, oraz
  • na ubezpieczenie NNW – tzw. Ubezpieczenie szkolne.

I tu padały konkretne kwoty – np. na komitet zbieramy po 30 PLN a na ubezpieczenie szkolne, bo szkoła wybrała ubezpieczyciela X, gdzie składka to 40 PLN i zbieramy od każdego. Z kwoty zebranej na tzw. „komitet” klasa w ciągu roku finansuje różne aktywności klasy, od wyjścia do kina, aż po kwiaty dla Pani dyrektor na koniec roku szkolnego.

A co finansuje składka na ubezpieczenie szkolne?

Ubezpieczenie szkolne? Do tej pory nie zawsze. Często część tych środków była traktowana, jako „darowizna” dla szkoły, np. na zakup rzutnika multimedialnego lub inne potrzeby szkoły czy wręcz dyrektora. Przeważanie na samo ubezpieczenie przekazywana była kwota ok 60-70%, a pozostała cześć była w gotówce przekazywana do szkoły lub bezpośrednio na ręce dyrektora. Nazywało się to „darowizną”. Podobne praktyki były przy zakupie książek dla dzieci. Ale to już inna historia.

Często – przeważnie w mniejszych miejscowościach, dyrektor nawet nie chcąc musi uczestniczyć w takich „układach”. Wytyczna, kto w tym roku będzie ubezpieczał szkoły w danym regionie, mieście, powiecie przychodzi z Gminy lub Urzędu Miasta.

W tym roku to się zmienia, na korzyść rodzica i dziecka zgodnie z wytycznymi z Komisji Nadzoru Finansowego oraz Ministerstwa Edukacji. Ale o tym dokładniej za chwilę. Jeszcze o tym jak był do tej pory.

Jak wyglądał do tej porty kontakt rodzica z ubezpieczeniem dziecka?

W skrócie trwał on ok. 5 minut, czyli od wpłacenia przeważnie kwoty ok 40 PLN, aż do… no właśnie potem już nic się nie działo. Po tygodniu rodzic nie wiedział już, na co, gdzie i u kogo jest ubezpieczone jego dziecko ani w jakim zakresie. A po miesiącu to może nawet już nie pamiętał, na co we wrześniu wpłacał pieniądze.

A kiedy dziecko miało wypadek?

A co się działo, kiedy dziecko miało nieszczęśliwy wypadek? Jeśli rodzic przypomniał sobie, że jego dziecko było ubezpieczone, rozpoczynał gorączkowe poszukiwania, gdzie, u kogo i od czego jest ubezpieczona jego pociecha. Pierwsze kroki kierował do wychowawcy, który kierował go do sekretariatu i być może tam udało u się zdobyć numer polisy, warunki oraz tabelę uszczerbków, którą widział po raz pierwszy.

Ale może nawet musiał iść krok dalej, sekretariat kierował rodzica do brokera, który sprzedał szkole ubezpieczenie. Nawet, jeśli udało mu się dotrzeć do tego, kto jest ubezpieczycielem, przeważnie na końcu okazywało się, że suma ubezpieczenia, na którą dziecko było ubezpieczone była bardzo niska i tydzień lub dwa poszukiwania ubezpieczyciela, kompletowania dokumentów skutkował odszkodowaniem w wysokości kilkuset złotych. (przykład oferty PZU z 2011 roku, wysokość składki 37 PLN przy sumie ubezpieczenia 11.000 PLN). W dużej części przypadków rodzice więcej czasu poświęcili na udowodnienie, że dziecko jest ubezpieczone oraz jakiego rodzaju uszczerbku doznało, że kwota odszkodowania nie rekompensowała w ich odczuciu poniesionej straty zdrowia i czasu.

Co na to Ministerstwo Edukacji?

W 2014 roku rodzice zapytali głośno MEN czy ubezpieczenie szkolne jest obowiązkowe? Odpowiedź Pani Minister z 5 września 2014 mówi „ umowa ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków dzieci i młodzieży szkolnej na terenie szkoły, jak również w przypadku organizowania imprez i wycieczek szkolnych w kraju, jest dobrowolną umową ubezpieczenia. Umowa ta może być zwierana wyłączenie z woli rodziców.”. Okazuje się, że ubezpieczenie dziecka jest dobrowolne. Jedyny obowiązek szkoła ma w przypadku zagranicznych wycieczek. Co to oznacza? To oznacza tyle, że jeśli sami się nie ubezpieczymy, a dziecko będzie miało nieszczęśliwy wypadek w szkole, na wycieczce czy w czasie ferii – nie dostaniemy żadnego odszkodowania.

A nawet KNF

Drugim głosem w dyskusji nad ubezpieczeniem szkolnym jest KNF, które reguluje rynek finansowy oraz ubezpieczeń w Polsce. Przygotowanie przez Komisję Nadzoru Finansowego „Wytycznych dla zakładów ubezpieczeń dotyczące dystrybucji ubezpieczeń” (dalej: Wytyczne). Wytyczne stanowią załącznik do uchwały Nr 184/2014 Komisji Nadzoru Finansowego z dnia 24 czerwca 2014 (Dz. Urz. KNF poz. 13), które weszły w życie 31 marca 2015 roku mają swój skutek w sposobie zawierania umowy ubezpieczenia, w tym również ubezpieczenia NNW (szkolnego). Zgodnie z działem 6. Wytycznych przygotowanych przez KNF:

  • Zakład ubezpieczeń nie powinien wypłacać wynagrodzenia podmiotom odpowiedzialnym za dystrybucję ubezpieczeń innym niż pośrednicy ubezpieczeniowi oraz inaczej niż na zasadach określonych w przepisach prawa regulujących wykonywanie działalności w zakresie pośrednictwa ubezpieczeniowego.
  • Zakład ubezpieczeń nie powinien wypłacać ubezpieczającemu ekwiwalentu, w szczególności pieniężnego, za czynności związane z obsługą umowy ubezpieczenia. 2. Zgodnie z Art. 18 nowej ustawy: W ubezpieczeniach na cudzy rachunek, w szczególności w ubezpieczeniach grupowych, ubezpieczający nie może otrzymywać wynagrodzenia lub innych korzyści w związku z oferowaniem możliwości skorzystania z ochrony ubezpieczeniowej lub czynnościami związanymi z wykonywaniem umowy ubezpieczenia. 3. Zgodnie z Art. 18 ust. 2 nowej ustawy- zakaz otrzymywania wynagrodzenia lub innych korzyści obejmuje również osoby działające na rzecz lub w imieniu ubezpieczającego.

Co z tego wynika?

Ubezpieczający, czyli Dyrektor Szkoły, jak również Rada Rodziców, bądź inny organ działający na rzecz i w imieniu Ubezpieczającego nie może otrzymać wynagrodzenia z tytułu zawartej umowy ubezpieczenia pod postacią: darowizny pieniężnej, odpisu, prowizji, darowizny rzeczowej, jakiejkolwiek innej gratyfikacji. Podsumowując szkoła, nauczyciel czy też Rada Rodziców nie ma żadnej motywacji, aby pośredniczyć w sprzedaży ubezpieczeń szkolnych, a wręcz z przepisów prawa jest to zabronione.

Skoro ubezpieczenie jest dobrowolne to czy warto?

Średnio w roku, co 25-ty uczeń ulega wypadkowi. Jeśli średnia klasa liczy 25 uczniów to statystycznie, jedno z nich będzie miało jakiś wypadek. W skali roku w całej Polsce dochodzi do przeszło 70 tysięcy wypadków w szkołach.

Aktualne można znaleźć oferty ubezpieczenia NNW szkolnego z bardzo dobrymi warunkami, np. suma ubezpieczenia 19.000 PLN za 23 PLN rocznej składki.

Ubezpieczenia te można kupić też on-line, czyli bez noszenia gotówki do szkoły. A co najważniejsze przed zakupem mamy pełną świadomość, co kupujemy i co otrzymamy w razie wypadku.

Co dalej?

Jeśli powyższy artykuł zainteresował Cię tematem ubezpieczenia szkolnego, szczegóły możesz przeczytać pod wskazanym adresem: Bezpieczny.pl, a nawet dokonać zakupu ubezpieczenia pozbawionego wyżej wymienionych mankamentów.

Ubezpieczenie szkolne to 23 PLN rocznie, czyli miesięczny koszt to 2 PLN.

Pamiętać należy też, że można posiadać kilka ubezpieczeń szkolnych. Np. jeśli wykupiliśmy ubezpieczenie szkolne w szkole, to możemy wykupić kolejne ubezpieczenie. Ważne, aby każde z tych ubezpieczeń było w innej firmie ubezpieczeniowej - nie możemy mieć dwóch ubezpieczeń szkolnych u tego samego ubezpieczyciela.

Podobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim na FB.

Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.

Kto korzysta z ubezpieczeń

Joanna - dyrektor w korporacji

Ubezpiecza swoje dzieci, bo chce mieć pewność, że w razie wypadku będzie miała finansowe zabezpieczenie. Kupiła ubezpieczenie szkolne on-line bo zawsze czyta umowy przed zawarciem ubezpieczenia oraz chce być świadoma co i gdzie kupiła.

Piotr - prywatny przedsiębiorca

Posiada kredyty, ubezpieczył się na życie, gdyby coś mu się stało - jego dzieci i żona będą zabezpieczone.

Grażyna - pracuje w sklepie

Opłaca miesięczną składkę 25 PLN na swoje dwie córki. W przypadku poważnego zachorowania, otrzyma 30 konsultacji lekarskich oraz 30 000 PLN wsparcia na leczenie.

A Ty?

Jak Ty zabezpieczysz swoje dzieci?

Zostańmy w kontakcie

Zostaw wiadomość


Copyright © 2015 Bezpieczny.pl / All rights reserved.