Toyota testuje GR Yarisa ze środkowym silnikiem. Wraca MR2?

Toyota testuje GR Yarisa ze środkowym silnikiem. Wraca MR2?

Toyota pokazała w Japonii kolejny prototyp GR Yarisa M Concept z silnikiem umieszczonym za kierowcą. Tym razem nadwozie wygląda jak klasyczne auto sportowe, a nie przerobiony hot hatch. To wzmacnia przypuszczenia, że na tej bazie powstanie następca MR2.

Co pojawiło się na torze

Toyota rozwija i testuje ten prototyp od ponad półtora roku. Auto startowało już w kilku rundach Super Taikyu, japońskiej serii wyścigowej. Wcześniejsze egzemplarze przypominały zwykłego GR Yarisa z poszerzonymi nadkolami, z tą różnicą, że silnik stał tam, gdzie normalnie jest tylna kanapa.

Najnowsza wersja wygląda inaczej. Ma proporcje typowego samochodu ze środkowo umieszczonym silnikiem i przypomina prototyp, który fotografowie przyłapali na testach kilka miesięcy temu. Z Yarisa został przede wszystkim układ reflektorów i tylnych lamp. Zdjęcia opublikowane w japońskich mediach pokazują też większą chłodnicę i wentylator pod przednią maską, czyli tam, gdzie w seryjnym modelu pracuje silnik 1,6 l.

Tył jest wyraźnie bardziej drapieżny: kanciaste, mocno poszerzone nadkola, większe wloty powietrza dla silnika, stałe skrzydło i nietypowy dyfuzor.

Nowy silnik i napęd

Najciekawsze jest to, co znajduje się pod tylną szybą. Toyota pracuje nad nową, turbodoładowaną jednostką 2,0 l o czterech cylindrach. Ma trafić do nowego modelu ze środkowym silnikiem oraz do przyszłych odmian GR Yarisa i GR Corolli. Ma być mocniejsza od trzycylindrowego 1,6 l i od wycofywanej wersji 2,4 l z turbo.

  • Wersje drogowe: według nieoficjalnych doniesień około 300 KM i 400 Nm.
  • Wersje mocniejsze: możliwe ponad 400 KM i 550 Nm.
  • Napęd: na cztery koła, z mechanizmami różnicowymi Torsen na obu osiach.
  • Skrzynia: ośmiobiegowy automat albo, być może, sześciobiegowa manualna.

Nadal nie wiadomo, czy Toyota wskrzesi MR2, Celicę, czy oba modele naraz. Nie ma też oficjalnych informacji o premierze.

Co to oznacza dla polskich kierowców

Na razie to prototyp wyścigowy, a nie produkt gotowy do sprzedaży. Nie wiemy, jak bardzo finalny model będzie się od niego różnić, ile będzie kosztował ani czy trafi do Europy. Toyota sprzedaje GR Yarisa na rynkach europejskich, więc zainteresowanie w UE jest prawdopodobne, ale to na razie tylko przypuszczenie.

Jeśli taki samochód trafi do salonów, kierowcy będą musieli zwrócić uwagę na ubezpieczenie. Przy autach o dużej mocy ubezpieczyciele zwykle patrzą na parametry pojazdu, wiek i doświadczenie kierowcy oraz historię szkód. Dokładne zasady kalkulacji zależą od towarzystwa, więc warto porównać kilka ofert OC i AC.

Praktyczna wskazówka: tor i polisa

Miłośnicy sportowych aut często chcą wybrać się na dzień torowy. Standardowe polisy mogą wyłączać szkody powstałe podczas jazdy po torze, w zawodach lub treningach. Przed taką wyprawą sprawdź w ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU) zapisy o wyłączeniach odpowiedzialności. Zapytaj też ubezpieczyciela, czy oferuje osobną ochronę na tego typu wydarzenia.

Przy samochodach z niszowymi, drogimi częściami ważne jest również to, jak liczona jest wartość szkody i czy naprawa odbywa się w serwisie autoryzowanym. Te szczegóły zdecydują o tym, ile naprawdę zapłaci ubezpieczyciel po szkodzie.

Źródło: Carscoops – „Toyota’s New Mid-Engined GR Yaris Is Looking More And More Like The New MR2”