Samodzielne nakładanie powłoki ceramicznej wygląda na proste, ale łatwo o błąd, który zostawi rysy na lakierze. Chodzi o ponowne użycie mikrofibry, która zetknęła się ze świeżą, jeszcze nieutwardzoną powłoką. Taka ściereczka nadaje się już tylko do innych prac.
Dlaczego te ściereczki trzeba wyrzucić
Powłoka ceramiczna podkreśla głębię lakieru i nadaje mu właściwości hydrofobowe, czyli woda zbiera się w krople i szybko spływa. Do zestawu zwykle dołączony jest mały aplikator. Jeśli go nie ma, nadmiar produktu przed utwardzeniem można zbierać mikrofibrą. Zalecane są ściereczki dobrej jakości o gramaturze około 250–350 GSM.
Kłopot w tym, że po zetknięciu z niewyschniętą powłoką produkt zaczyna krystalizować we włóknach już w ciągu kilku minut. Drobne kryształki wnikają głęboko w materiał. Przy następnym użyciu na karoserii można zostawić rysy i tzw. swirle, czyli drobne koliste zmatowienia.
Pranie nic tu nie zmieni. Prawdziwe powłoki ceramiczne są oparte na rozpuszczalnikach, a ich nanocząstki, takie jak dwutlenek krzemu, dwutlenek tytanu i tlenek glinu, nie rozpuszczają się nawet w ciepłej wodzie.
Doświadczenie autora artykułu
Autor oryginalnego tekstu opisuje, że kilka lat temu przez cały dzień myślał, polerował i przygotowywał auto, po czym nałożył powłokę. Efekt trzyma się do dziś, a woda spływa tak samo dobrze jak na początku. Do wyrównywania powłoki po fazie „flashingu” zużył kilka mikrofibr, które straciły chłonność. Część zostawił do sprzątania, ale nie do lakieru.
Wyjątek: powłoki w sprayu
Są produkty w sprayu reklamowane jako „ceramiczne”, obiecujące szybką i łatwą aplikację. Według autora to nie są prawdziwe powłoki ceramiczne, bo zawierają zbyt mało dwutlenku krzemu. W takim przypadku mikrofibry można zwykle wykorzystać ponownie, ale dopiero po dokładnym wypraniu.
Co to oznacza dla polskiego kierowcy
Problem dotyczy każdego, kto sam nakłada powłokę, także w Polsce. Praktyczna zasada jest prosta:
- przed rozpoczęciem pracy przygotuj osobny, wyraźnie oznaczony zestaw ściereczek tylko do powłoki,
- po użyciu od razu je wyrzuć albo odłóż do sprzątania, a nie do pielęgnacji lakieru,
- koszt kilku dodatkowych ściereczek wliczaj w budżet całej pracy.
Jest też wątek ubezpieczeniowy. Rysy powstałe przez własny błąd przy pielęgnacji auta to co do zasady nie jest zdarzenie, które pokrywa ubezpieczenie. Autocasco zwykle obejmuje na przykład kolizję, kradzież czy wandalizm, ale szczegóły zależą od ogólnych warunków ubezpieczenia (OWU), więc warto je sprawdzić. Dlatego tu liczy się profilaktyka, a nie późniejsze szukanie odszkodowania. Jeśli nie masz pewności, czy poradzisz sobie sam, możesz zlecić aplikację profesjonalnej pracowni i zapytać o gwarancję na wykonaną usługę.
Źródło: Carscoops – „This Microfiber Towel Mistake Could Ruin Your Ceramic Coating”
